Dom z ogrodem i pies

Saba jest półtoraroczną owczarką niemiecką. Kiedy po raz pierwszy przyjechała do naszego Pensjonatu zauważyliśmy, że nie interesują ją inne psy. Była zafiksowana na człowieku, potrzebowała jego ciągłej obecności i uwagi. Wśród psów czuła się niepewnie, unikała ich towarzystwa, leżała biernie w najdalszym rogu wybiegu. To, że pozostałe psy biegały w koło, szalały radośnie za piłką nie zmieniło jej nastawienia. Nie chciała i nie umiała nawiązać kontaktu z osobnikami swojego gatunku. Dla niej liczył się tylko człowiek.

Mona to urocza dobermanka, lat pięć. Inne psy tylko jej przeszkadzają. Stoi na najwyższym punkcie wybiegu i patrzy w dal. Jeśli długo nie widzi sylwetki człowieka, zaczyna szczekać. Nawet młody, przystojny beagiel, który wyraźnie się w niej zakochał, lizał ją po uszkach, chodził krok w krok i namawiał do pieszczot i zabawy nie był w stanie wytrącić ją z tego zapatrzenia. Co jakiś czas fukała na niego i opędzała się jak od natrętnego owada.

Milly to mały mieszaniec  jack russella. Kiedy znalazł się na wybiegu, każdy chciał się z nim zaprzyjaźnić, on jednak był tak przerażony tą wesołą i towarzyską zgrają, że tylko pokazywał swoje piękne uzębienie i chował się przy drzwiach wyjściowych. Niech je natychmiast otworzą! Co on tutaj robi? To jakaś straszna pomyłka. On przecież nie jest psem!!! Milly uważał, że jest człowiekiem i jego miejsce jest wśród ludzi, a nie wśród jakichś dzikich, dziwnych stworzeń…

Takich przykładów mogłabym podać bardzo wiele. To psy, które nie mają na co dzień kontaktu z innymi psami, a co najważniejsze, nie miały go w okresie dorastania. Mieszkają zazwyczaj w pięknych domach z ogrodem. Mają do swojej dyspozycji ogromną przestrzeń, ale nigdy nie bawiły się z drugim psem. Nawet jeśli są wyprowadzane na spacer poza działkę, nie spotykają tam swoich pobratymców. Dojrzewały przy człowieku i tylko z nim się bawią, „rozmawiają”, przytulają. Nie wiedzą co to znaczy być psem, nie potrafią rozmawiać z innymi psami, nie potrafią się z nimi bawić ani komunikować w swobodny sposób. Mają do innych psów w najlepszym wypadku stosunek obojętny, w najgorszym panicznie się ich boją i zachowują bardzo agresywnie.

Żeby nie kończyć tego wpisu w tak smutnym nastroju dodam, że Saba przy kolejnym pobycie w naszym Pensjonacie opuściła w końcu swój bezpieczny zakątek wybiegu i powoli dołączyła do reszty towarzystwa. Jeszcze nie potrafi się bawić, ale obserwuje innych i stawia pierwsze nieśmiałe kroki w tej nauce :c). Mona coraz rzadziej szczeka i nie wodzi wciąż oczami za człowiekiem, potrafi już się położyć i zdrzemnąć. Milly, och, Milly jest duszą towarzystwa :c).

Podziel się na:
  • Dodaj do ulubionych
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop
  • email
  • Drukuj
  • Twitter
  • Poleć
  • RSS

2 odpowiedzi na “Dom z ogrodem i pies”

  1. Adam pisze:

    Część psów rzeczywiście odzwyczaja się od swoich pobratymców przez stały kontakt z człowiekiem i brak sposobności kontaktu z innymi przedstawicielami swojego gatunku. Część czworonogów wykazuje jednak skłonności introwertyczne i nie byłaby nazbyt towarzyska wobec innych psów, nawet gdyby nigdy nie miała kontaktu z człowiekiem

    • Magda Pawlak pisze:

      Tak, psy, tak jak u ludzie nie wszyscy są towarzyscy, i nie powinno się tego od nich oczekiwać. Problem pojawia się wtedy, gdy nie potrafią tego spokojnie zakomunikować, są nadmiernie agresywne lub z przerażenia wpadają w panikę czy też – przy dłuższym narażeniu na kontakt – zamykają się w sobie, izolują, wpadają w depresję, a nie byłoby tego problemu, gdyby miały kontakty z innym psami w okresie dorastania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge