Archiwum miesięczne: Kwiecień 2014

cudna Lama

Dzisiaj rano do Pensjonatu przyjechała beagielka Lama, pamiętałam ją jako cudną, słodką psią dziewczynkę. Jeszcze nie tak dawno z wielką przyjemnością patrzyłam na jej piękną kształtną główkę, na drobną, pełną wdzięku sylwetkę. Minęły niespełna trzy lata i przyjechał całkiem inny pies. Nie poznałam jej. Lamo – gdzie ten Twój nieodparty urok? Gdzie Twój wdzięk? Gdzie wcięta talia i zgrabna pupa? Gdzie???

piesek za ogrodzeniem

Popołudniowy wiosenny spacer z psami w pięknym słońcu, sama rozkosz :c). Poprowadziłam je jak co dzień nad jeziorko i z powrotem wzdłuż lasu. Kwitną już dzikie drzewka owocowe, roztaczają wokół siebie obłoki cudownego zapachu. Pszczoły doceniają ten słodki nektar i zbierają pyłki przelatując  z kwiatka na kwiatek. Napotkana na drodze ropucha siedzi nieruchomo łypiąc tylko wielkimi zielonymi oczyma. Moja mała suczka podchodzi z ciekawością, co to takiego? Wącha, stwierdza, że nic specjalnego i zostawia w spokoju. Druga się w ogóle nie interesuje tym obiektem, skoro się nie rusza, nie jest warta jej uwagi. A może w ogóle jej nie zauważyła…

W drodze powrotnej idziemy wzdłuż ogrodzenia domków jednorodzinnych, czuję napięcie smyczy w tamtym kierunku i dostrzegam powód tego ciągnięcia. Za płotem jest mały yorczek, jeszcze nigdy nie udało nam się go spotkać. Zazwyczaj jest zamknięty w domu, rzadko jest wypuszczany do ogródka. Ale dzisiaj wyjątkowo biega swobodnie i jest nas bardzo ciekawy. Mówię dzień dobry panu na podwórzu, ale nie odpowiada. Nie dosłyszał czy może jest niezadowolony z tego co właśnie robię? Moje suczki po kolei podchodzą do ogrodzenia i wąchają nawzajem noskami z małym pieskiem, który jest nimi bardzo zainteresowany i rozradowany. Przywitały się i idziemy dalej. Zastanawiam się czy to możliwe, że pan jest naburmuszony, bo jego wychuchany pupilek zetknął się z … psami?