Warzywa i owoce dla mojego psa

Często wahamy się co pies może jeść, a czego nie, oto lista warzyw i owoców, które możesz podać psu.

Owoce dobre dla psów:

- jabłko

- gruszka

- banan

- maliny

- melon

- arbuz

- żurawina

- truskawki

- borówki

- jagody

- kokos

 

Warzywa dobre dla psów:

- marchewka

- brokuł

- dynia

- szparagi

- buraki

- papryka

- kalafior

- fasolka szparagowa (ugotowana)

- jarmuż

- sałata

- zioła (bazylia, mięta itd.)

- szpinak

- ziemniaki (ugotowane)

- bataty

- cukinia

- kabaczek

- rzepa

Aleksandra Więcławska | konsultacja lek. wet. Dorota Cibor
źródło: http://www.psy.pl/zywienie1/o-zywieniu/art114,jakie-owoce-i-warzywa-moze-jesc-pies.html

Cudowni seniorzy

Poruszę dzisiaj temat seniorów, z tym, że nie chodzi mi wcale o psich seniorów, ale o starszych opiekunów psów. Osoby starsze bardzo często charakteryzują się niezmierną łagodnością, spokojem i pobłażliwością. Piękne to cechy, z rozkoszą przebywam w towarzystwie takich pełnych ciepła wewnętrznego osób. Sama przy nich łagodnieję, uspokajam się, zwalniam i rozkoszuję się miłą rozmową. Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie przyczyna naszego spotkania, a jest nią niestety problem z psem lub co gorsza kilkoma psami i kotami.

Psy seniorów często charakteryzują się sporą tuszą, powolnością i robieniem wszystkiego na co mają ochotę. Nie znają żadnych ograniczeń, daje im się totalną wolność i podsuwa pod pyszczek co wymyślniejsze smakołyki. Wszystko po to, by sprawić im przyjemność, by jeszcze bardziej je uszczęśliwić. Takie psy zazwyczaj wylegują się na kanapach, ciągną na spacerach i obszczekują co się da. W ogóle nie słuchają swoich opiekunów, bo i po co, skoro starsza pani czy pan szybko zapomina o co prosiła i daje pieskowi spokój, a nawet pogłaszcze i przytuli.

Totalna miłość, całkowita wolność, brak jakichkolwiek ograniczeń i wymagań nie jest jednak wcale rajem dla psów. Konsekwencją staje się często agresja, natarczywość, nadmierna szczekliwość, załatwianie się w domu oraz przeróżne fobie czy lęki. Jak jednak przekonać starszych państwa do zmiany codziennych nawyków?

Pół biedy kiedy dom jest wielopokoleniowy, wtedy inne dorosłe osoby mogą stać się wsparciem i przykładem dla swoich rodziców czy dziadków. Co jednak, gdy takiej pomocy nie ma? Seniorzy to najtrudniejsi opiekunowie psów, ponieważ trudno ich namówić do wprowadzenia zmian oraz stosowania większej stanowczości i wymagań wobec swoich pupili. Są bardzo wrażliwi na jakiekolwiek formy nagany słownej, nie nauczą psa żadnej komendy, jedzenia psu też nie będą ograniczać, a z resztą w ogóle im zachowanie psa nie przeszkadza, gdyby nie ten jeden element, ze względu na który mnie wezwali do pomocy. Element jest jednak częścią skomplikowanej układanki i bez poruszenia większego układu zachowań niewiele można wskórać. Próbuję więc małymi kroczkami. Mały kroczek, mały efekt, ale wzmaga apetyt na większy krok. W nim cała moja nadzieja :c).

Jak rozpoznać dobrego psiego terapeutę?

Muszę o tym napisać, bo wciąż mnie martwi, jak wiele osób decyduje się na psa bez odpowiedniego przygotowania. Tak wielu spotykam niefrasobliwych opiekunów, zakochanych w swoich szczeniakach, a potem przerażonych gdy dorastają…  męczących się całymi latami z wieloma trudnymi cechami swoich pupili. Często nie szukają nawet pomocy. Problem się pogłębia, a sytuacja staje się bardzo uciążliwa i dla psa, i dla opiekunów. Codzienne życie zamiast nieść radość, staje się pasmem udręki dla obu stron.

Są też – i ich liczba wciąż rośnie – cudowni, mądrzy opiekunowie, którzy wiedzą niemal wszystko i wspaniale prowadzą swoje psy. W razie kłopotów natychmiast zgłaszają się do mnie i wszystko szybciutko zostaje skorygowane.

Część z grupy udręczonych dowiaduje się w końcu, że można pracować nad psem i szuka pomocy. Niektórzy niestety trafiają na niekompetentne osoby, która proponują im zmiany nie do zaakceptowania lub nie dające oczekiwanych rezultatów. Czują się rozczarowani i zniechęceni. To smutna sytuacja, na szczęście wiele z tych osób nie daje za wygraną i próbują jeszcze raz, ale wiele osób po prostu rezygnuje. Jak więc rozpoznać kompetentnego terapeutę?

Dobry terapeuta uwzględnia nie tyko psi problem, ale przede wszystkim potrzeby i poglądy oraz możliwości opiekuna psa. Dostosowuje terapię do konkretnej osoby i konkretnego problemu. Dla mnie podstawą jest dokładny, szczery wywiad oraz obserwacja zachowań psa. Czasami stosuję prowokację pewnych reakcji,  w celu upewnienia się, czy moja czy też opiekuna ocena jest prawidłowa. Kolejnym, najważniejszym krokiem jest szczegółowe wyjaśnienie opiekunom przyczyn nieakceptowanego zachowania psa. Dopiero gdy wszystko jest zrozumiałe i klarowne, przedstawiam program terapii oraz praktycznie przekazuję krok po kroku jakie zmiany należy wprowadzić. Jeśli któraś z moich propozycji nie spotyka się z akceptacją, znajduję rozwiązanie alternatywne. Niektóre zmiany wymagają demonstracji i przećwiczenia, tak by już na wstępnym etapie wyłapać ewentualne nieprawidłowości.

Terapia jest skuteczna dopiero wtedy, gdy opiekun dobrze rozumie przyczyny problemów oraz rozumie i akceptuje program naprawczy. W przeciwnym razie szybko się zniechęci lub wciąż będzie popełniał te same błędy. Dobrze jest więc znaleźć dobrego, doświadczonego psiego terapeutę, który naprawdę zatroszczy się o holistyczne, całościowe spojrzenie na psa oraz opiekunów. Dobry terapeuta w przyjazny i skuteczny sposób poprowadzi nas po meandrach psiej psychiki i pomoże osiągnąć szczęśliwe porozumienie z naszym psim pupilem.

I tego wszystkim moim czytelni(cz)kom z całego serca życzę :c)

zoopsycholożka, Magda Pawlak

Zdjęcie2558

Szczeniak w psim hotelu?

Coraz więcej psich maluchów trafia do mojego Pensjonatu dla psów „U zoopsychologa”. Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza wzrost zaufania do hoteli dla psów, oczywiście tych prowadzonych przez sprawdzonych profesjonalistów. I są to coraz częściej psy jeszcze przed zakończeniem cyklu szczepień ochronnych, więc nie mogą mieć jeszcze kontaktu z innymi , dorosłymi psami. Przebywanie w psim hotelu jest dla nich wielką atrakcją. Idealnie gdy dobierze się w tym samym czasie drugiego takiego malucha, mają wtedy doskonałe towarzystwo do dziecięcych igraszek. Chociaż zapobiegliwi opiekunowie, nie chcący unieszczęśliwiać psa długimi godzinami samotności, gdy oni przebywają w pracy, często decydują się od razu na dwa psy.

Jeśli jednak trafia do mnie pojedynczy szczeniak, też nie dzieje mu się krzywda. Dostaje do dyspozycji swój własny wybieg z zabawkami odpowiednimi dla jego młodego wieku, gdzie może całymi godzinami rozkoszować się zabawą na świeżym powietrzu czy też wylegiwać się na słońcu. W trakcie takiego pobytu zdobywa bardzo przydatne w życiu psa umiejętności – a mianowicie uczy się samodzielności , pewności siebie oraz odwagi. Wspierany przez naszą troskliwą i profesjonalną opiekę maluch dzielnie radzi sobie sam w nowym otoczeniu, zbierając nowe doświadczenia i wzmacniając wiarę w siebie. Pomagamy mu również bardzo efektywnie w nauce czystości.

Jeszcze lepiej gdy szczeniak już może przebywać z innymi psami, wtedy dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa. No i przy okazji edukacja, bo dorosłe psy mają co prawda bardzo dużo cierpliwości wobec psiego malucha, jednak potrafią w odpowiednim momencie ustalić granice poufałości. To doskonała szansa na naukę dobrych manier w przyjaznym i bezpiecznym środowisku.

Piszę o tych pozytywnych doświadczeniach dlatego, że pewnie niektóre osoby obawiają się oddać szczeniaka pod opiekę Pensjonatu dla psów, jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnie :c). Jeśli trafią w odpowiednie i odpowiedzialne ręce, wyjdzie im to tylko na dobre.

 

Sara2

Nauka czystości

Szczeniak wielokrotnie w ciągu dnia załatwia swoje potrzeby fizjologiczne, a dopóki nie zakończy okresu szczepień ochronnych, nie wolno mu wychodzić na zewnątrz. Z konieczności musimy go więc na początku nauczyć załatwiania się w określonych miejscach w domu. Dopóki jednak szczenię nie zrozumie o co nam chodzi, będzie się załatwiał tam, gdzie akurat mu przyjdzie ochota. Należy się więc uzbroić w cierpliwość, łagodność, ale przede wszystkim korzystać z właściwych metod nauki czystości.

Niestety często nadal stosuje się „średniowieczne” metody wpychania psiego pyszczka w odchody, pokazywania palcem i karcenia malucha. Szczeniak, jeśli w ten sposób się zachowamy, kiedy znajdziemy ślady dawnego „przewinienia” , dowiaduje się, że potrafimy być straszni , nie można nam ufać a najlepiej nas unikać, kiedy tylko zrobimy srogą minę. Jeśli w ten sposób zareagujemy w trakcie załatwiania się w „niewłaściwym” miejscu, piesek może zacząć załatwiać się po kryjomu, bo uzna, że nie życzymy sobie załatwiania się w naszej obecności.

Jeśli nie wiemy jak prawidłowo nauczyć pieska czystości, warto zaopatrzyć się w „Zestaw do nauki czystości dla szczeniaków”, składający się z dokładnej instrukcji, pięciu podkładów oraz specjalistycznego preparatu – Anty-Odoru, jest to niezbędnik każdego opiekuna szczeniaka. Więcej tutaj: Zestaw do nauki czystości dla szczeniąt

Po co psu spacer?

Bo zaspokaja jego potrzeby nowych wrażeń, bo pozwala mu się rozwijać, osiągnąć równowagę emocjonalną i zachowywać zgodnie ze swoją naturą. Bo pozwala mu na kontakty z osobnikami tego samego gatunku. Bo może się wybiegać, wyszaleć, wybawić. Bo może być szczęśliwy po prostu. :c)

Czasami spotykam się z sytuacją, że pies nie jest wyprowadzany na spacer, ma się załatwiać do kuwety, mały piesek wydaje się idealny do mieszkania.  Niektórzy opiekunowie co prawda wychodzą ze swoimi pupilami, ale spacery są tylko na krótkiej smyczy, na kupę, siku i z powrotem. Żadnych kontaktów z innymi psami, swobodnej bieganiny, wąchania do upadłego, poznawania nowych terenów i nowych zapachów, zero szaleństw i radości z życia.

Przy domu z ogrodem, często pies w ogóle nie opuszcza posesji! W każdym razie niezmiernie rzadko i  naturalnie nie ma kontaktów z innymi psami. Staje się zafiksowany na człowieku i często nie potrafi i nie chce mieć do czynienia z osobnikami swojego gatunku, bo nie wie ani jak ani o czym z nimi rozmawiać.

Wyobraźmy sobie, że nasze dziecko nigdy nie było na zewnątrz, albo wychodzi tylko na kwadrans dziennie i nie ma żadnych kontaktów z innymi ludźmi, dziećmi, z różnorodnością zewnętrznego świata.  Porusza się wciąż tą samą trasą, tylko wokół domu i z powrotem. Całe dni, miesiące, lata spędza większość czasu w oczekiwaniu na powrót rodziców. Przesypia ten czas, nudząc się niemiłosiernie, do bólu.

Czy dziwilibyśmy się, że takie dziecko zostawione samo sobie na długie godziny wyje, płacze z tęsknoty, bo nie potrafi samo sobą się zająć i nie ma swojego świata, albo załatwia się pod siebie czy też  niszczy z frustracji różne przedmioty w domu? Czy dziwilibyśmy się, że nasze dziecko jest lękliwe, gdy ktoś obcy zjawia się w domu? Czy byłoby dla nas zrozumiałe, że boi się wychodzić poza mieszkanie? Że poza domem drży z przerażenia z powodu każdego szmeru, nagłego ruchu, parasola, brodatego mężczyzny, czy dziecka na rolkach? Że boi się wszystkiego co nowe, nieznane?

Pies jest żywym stworzeniem, posiada indywidualną osobowość, swoje własne  potrzeby, ulubione zajęcia, uczucia, tęsknoty, lęki. Pies potrafi się przystosować do warunków jakie mu stworzymy, nie możemy jednak ograniczać jego naturalnych potrzeb. Jest jak małe dziecko, potrzebuje nie tylko mamy i taty, ale też kontaktów ze światem zewnętrznym oraz zabaw z rówieśnikami. Nie możemy zamknąć go w czterech ścianach mieszkania czy domu z ogrodem.

Brak odpowiedniej ilości i jakości bodźców, ustalenia jasnych granic oraz pewnej dozy wolności prowadzi do zaburzeń emocjonalnych i rozwojowych, dotyczy to zarówno ludzi jak i psów. Pies jest jak małe dziecko, całkowicie od nas zależne, musimy zadbać o jego odpowiedni rozwój oraz komfort życia. To od nas zależy czy nas pies jest szczęśliwy i spokojny, czy też jest psem lękliwym, spiętym, niezrównoważonym, a często w efekcie nawet trudnym i agresywnym.

groźny francuz

Tuż przed Wielkanocą mój Pensjonat dla psów powoli zapełnia się gośćmi. Niektórzy doskonale się znają, spotykają się po raz enty, nie ma niespodzianek, krótkie powitanie i wszystko jasne. Zawsze jednak pojawia się kilka nowych twarzy. Maleńki papillon przyjechał na socjalizację. Pierwsze dwa dni przesiedział skulony w rogu, przyglądając się wszystkim podejrzliwie. Trzeciego dnia ruszył w końcu z miejsca i teraz odważnie biega już po całym wybiegu. Ważniacha, wlazł nawet na platformę i patrzy na wszystkich z góry. Obok starszy kumpel – stały wyjadacz pensjonatu, naprawdę duży beagiel, on tu teraz szefuje.

Jamniczka też jest tu pierwszy raz, niedawno rodziła, na początku czuła się trochę zdezorientowana, ale miłe towarzystwo beagla i labradora szybko rozwiało jej wątpliwości, jest ok. Potem pojawił się buldog francuski, też nowy, ale szybko się zaprzyjaźnił ze wszystkimi, wesoły z niego kompan. Ale dzisiaj przyjechał spaniel, który chyba jeszcze nigdy dotąd nie zetknął się z „francuzem” i myśląc, że ten na niego warczy, odpysknął szybko szykując się na większą dyskusję, wtedy beagiel przybiegł do małego z odsieczą, zapowiadając ostre spięcie. Szybkim ruchem wyciągnęłam spaniela z wybiegu. Po chwili, gdy wszyscy się uspokoili, drugie podejście, tym razem w pogotowiu woda z węża i powoli opadają emocje. Spaniel zorientował się, że francuz tak już ma, to nic osobistego, charczy, bo taką ma budowę pyska, nic na to nie poradzi. Wszystko w porządku.

wiosenny spacer

Las i łąka to dom wielu zwierząt. Już koniec lutego, powoli nadchodzi wiosna, a wraz z nią rodzą się małe zajączki, sarenki, dziki, bażanty i wiele, wiele innych dzikich zwierząt. Z tego powodu marzec jest  wyjątkowym (jedynym) miesiącem w roku kiedy myśliwym nie wolno w ogóle polować. Kiedy więc wybierzemy się z naszymi psimi przyjaciółmi na spacer w naturze, pod żadnym pozorem nie spuszczajmy ich luzem na otwartej przestrzeni łąk i lasów. Nawet, jeśli wydaje nam się, że nie widać żadnej zwierzyny w pobliżu, ich tropy szybko zaprowadzą psie nosy ich śladem…

Osobiście nigdy nie puszczam moich psów na otwartej przestrzeni, ponieważ okres ochronny dla dzikich zwierząt powinien obowiązywać okrągły rok. 8-metrowa rozwijana smycz w zupełności im wystarczy. Spacery w naturze są psu potrzebne po to, by nawąchał się cudownych, naturalnych zapachów. To nie miejsce na szaleńcze gonitwy i zabawy. Las i łąka to dom dzikiej zwierzyny, która coraz mniej bezpiecznie się czuje w swoim naturalnym otoczeniu napotykając silne, dobrze odżywione drapieżniki.

Zające rodzą małe od marca do późnej jesieni co dwa miesiące. Te maleńkie bezbronne stworzenia nie mają żadnych szans w spotkaniu z psem, który bardzo łatwo i szybko je wywęszy, kiedy ukryją się skulone trwożliwie pod krzaczkiem. Kiedy kończy się okres rozrodczy zajęcy, nadchodzi sroga zima, a potem wiosna, trudne miesiące kiedy to dzikie zwierzęta mają bardzo mało pokarmu, więc są mocno osłabione.  Wtedy dobrze odżywione, silne psy są szczególnie niebezpieczne, potrafią zagonić sarny na śmierć. Jeśli nawet przeżyją tę gonitwę, może nie starczyć im sił by dotrwać do okresów obfitych w pożywienie.

Wszyscy deklarujemy, że kochamy zwierzęta, pamiętajmy więc o tych cudownych, pięknych stworzeniach, które żyją w naszych lasach i na naszych łąkach i nie puszczajmy naszych psów luzem. Długa, rozwijana smycz i nasze bliskie towarzystwo zapewnią psu mnóstwo radości, a mieszkańcy dzikich terenów będą mogli spokojnie przyjąć naszą gościnną wizytę oddalając się tymczasowo na bezpieczną odległość.

Złote zasady przy wyborze psa

Dla tych, którzy myślą o psie, spisałam 7 złotych zasad.

Proszę przeczytaj je, zanim podejmiesz ostateczną decyzję o przyjęciu psa do swojej rodziny.

 

Zanim zdecydujesz się na szczeniaka:

  1. Proszę, przeczytaj co najmniej jeden dobry, szczegółowy poradnik na temat wychowania  i żywienia szczeniąt. Od ciebie i tylko od ciebie zależy jaki będzie twój pies, jeśli coś robi nie tak, zastanów się gdzie popełniasz błąd i natychmiast to u siebie skoryguj.
  2. Wybierz psa o temperamencie, charakterze i potrzebach, które są zgodne z twoim temperamentem, charakterem i potrzebami. Inaczej będziecie się przez kilkanaście lat tylko męczyć ze sobą.
  3. Spisz reguły, co psu będzie wolno a co nie będzie akceptowane (pamiętaj, że nie zawsze będzie słodkim, małym szczeniakiem, a zasady muszą być ustalone już od samego początku). Jeśli nie ustalisz granic i reguł, bardzo szybko zaczniesz mieć poważne problemy z psem -  pozwalanie na wszystko i rozpieszczanie powoduje chaos i brak równowagi emocjonalnej psa. Pies może stać się agresywny, może ujadać na gości i kiedy zostaje sam w domu, załatwiać się na potęgę w mieszkaniu itp. itd.
  4. Spisz wszystkie potrzebne w życiu codziennym komendy zanim pojawi się maluch (np. nie wolno, oddaj, siad, na miejsce, biegaj, spokój etc.)
  5. Pamiętaj, że jeśli pojawi się jakiś problem, z którym sobie nie radzisz, natychmiast zgłoś się po pomoc do specjalisty (zoopsycholożka, psia psycholożka, behawiorystka). Nie pozwól, by nieodpowiednie zachowanie się utrwaliło. Ludzie potrafią latami znosić szczekanie, gryzienie czy sikanie psa, powodując cierpienie zwierzęcia i niepotrzebny stres dla obu stron.
  6. No i pamiętaj o czekających cię dłuuuugich codziennych spacerach, nawet jeśli masz dom z ogromnym ogrodem albo zdecydujesz się na miniaturowego pieska. Dla psa najważniejszy jest nos, nowe zapachy, nowe bodźce, nowe znajomości. Jeśli mu tego nie zapewnisz, bardzo szybko ujawnią się kłopoty z głęboko nieszczęśliwym psem.
  7. Bądź dla swojego psa mądrą, odpowiedzialną, konsekwentną, sprawiedliwą, kochającą i życzliwą przewodniczką. Będzie ci ufał bez granic, respektował twoje potrzeby i kochał cię do swojego ostatniego tchnienia.

Dziękuję.

Przygotuj psa do Sylwestra

Najważniejsze przykazania na Noc  Sylwestrową

  1. Jeśli pies boi się burzy i fajerwerków należy podawać mu w tym czasie odpowiednie środki uspokajające, najlepiej już wcześniej wypróbowane lub poprosić o pomoc weterynarza.
  2. Wychodźmy z psem jeśli to możliwe tam gdzie jest spokojnie i o spokojnej porze, szczególnie w noc Sylwestrową zróbmy to odpowiednio wcześnie.
  3. Podstawą jest ciasna obroża (pomiędzy obrożą a szyją psa powinny się mieścić tylko dwa nasze palce) i/lub bezpieczne szelki, z których nawet spanikowany pies się nie wyrwie. Smycz krótka jest lepsza niż rozwijana. No i przy obroży i/lub szelkach koniecznie musi być adresówka, najlepiej w postaci blaszki z wygrawerowanym numerem naszego telefonu oraz imieniem psa (będzie się czuł bardziej komfortowo, jeśli ktoś go znajdzie i będzie znał jego imię).
  4. Nasze nastawienie emocjonalne jest bardzo ważne, dlatego nawet jeśli nasz pies się denerwuje, zachowujmy się jakby nigdy nic, nie bierzmy go w żadnym razie na ręce.
  5. Jeśli pies się wystraszy, nie wracajmy z nim od razu do domu, przejdźmy szybkim, zdecydowanym krokiem w spokojne miejsce lub podjedźmy gdzieś, gdzie pies będzie mógł kontynuować spacer i wrócić do domu dopiero jak się uspokoi i zapomni o zdarzeniu. Jeśli z jakichś powodów nie jest to możliwe w ciągu 1 godziny od zdarzenia podajmy mu środek uspokajający (najlepiej od weterynarza), wtedy zdarzenie z pamięci krótkotrwałej nie przejdzie do długotrwałej i pies nie będzie miał traumy.
  6. Jeśli pies denerwuje się w mieszkaniu, pozwólmy mu ukryć się w bezpiecznym z jego punktu widzenia miejscu, ale nie pocieszajmy go, zachowujmy się naturalnie. Zasłaniamy okna, by nie było widać błysków, włączamy muzykę np. Bacha, by zagłuszyć strzały, możemy bawić się z psem, podać mu kości czy smakołyki, by odciągnąć jego uwagę od hałasów na zewnątrz.
  7. Jeśli nasz pies boi się burzy czy fajerwerków najlepiej przeprowadzić proces odczulania (już po ustaniu huków i kanonad), w tym celu należy zgłosić się do specjalisty zoopsychologa, psiego psychologa lub behawiorysty.

Spokojnego, szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich psiaków i kochających ich opiekunów :c)